Mówiąc „Soyuz", myślisz historię, która brzmi jak z filmu — mikrofony budowane na tokarkach z fabryki Kałasznikowa, przez ludzi, którzy wcześniej produkowali broń. Firmę założyli w 2013 roku w Tule, dwie godziny na południe od Moskwy, amerykański muzyk David Arthur Brown (wokalista zespołu Brazzaville) i rosyjski przedsiębiorca Pavel Bazdyrev. Nazwa „Soyuz" (rosyjskie „союз" — „unia", „związek") nieprzypadkowo nawiązuje do programu kosmicznego Sojuz-Apollo — to symbol współpracy dwóch tradycji: rosyjskiej precyzji mechanicznej i zachodniego designu oraz kontroli jakości. Zamiast kopiować klasyczne Neumanny czy AKG, założyciele postawili sobie ambitniejszy cel: zaprojektować od zera nowy mikrofon lampowy, korzystając z technologii, które na Zachodzie dawno zarzucono — ręcznej obróbki na tokarkach.
Fabryka, znana jako „The Base", zatrudnia byłych inżynierów i mechaników z Oktawy — najstarszej rosyjskiej fabryki mikrofonów, działającej w Tule od 1927 roku. Kapsuły wycinane są ręcznie na tokarkach IZH 250, sprowadzonych z fabryki Kałasznikowa w Iżewsku i zmodyfikowanych na specjalne zamówienie do tolerancji ±1 mikrona — precyzji niezbędnej do strojenia membrany kondensatorowej. Charakterystyczny, „butelkowy" kształt flagowego modelu SU-017 nawiązuje wizualnie do złotych kopuł cerkwi, satelity Sputnik i kadłuba rakiety Sojuz. Mikrofon trafił w ręce m.in. inżyniera Nigela Godricha (Radiohead, Beck), a jego brzmienie usłyszeć można na nagraniach Coldplay (m.in. w „Everglow"), Metalliki czy The Lumineers.
W Wired Tunes oferujemy pełną linię mikrofonów Soyuz — od flagowego lampowego SU-017, przez wersję FET tego samego modelu, po wszechstronny 023 Bomblet oparty na konstrukcji kapsuły z wintażowego radzieckiego LOMO 19A19. To wybór dla wokalistów i inżynierów szukających „ciepłego", klasycznego brzmienia, które nie jest jednak kopią niczego — to zupełnie nowa, współczesna klasyka.
