Mówiąc „Apogee", myślisz o firmie, która naprawiła dźwięk CD, zanim ktokolwiek zdążył się przyzwyczaić, że brzmi on źle. Powstała w grudniu 1985 roku w Santa Monica z rozmowy trojga weteranów branży: Betty Bennett, ówczesnej prezes Soundcraft USA, Bruce'a Jacksona, wieloletniego inżyniera dźwięku na trasach Bruce'a Springsteena (do cyfrowego audio wprowadził go zresztą jego biznesowy udział w firmie Fairlight), oraz szwajcarskiego projektanta Christofa Heidelbergera. Punktem wyjścia była powszechna wtedy krytyka płyt CD — słuchacze narzekali, że brzmią „metalicznie" i „klinicznie", bez ciepła. Trójka założycieli doszła do wniosku, że winne są filtry antyaliasingowe w cyfrowych rejestratorach wielościeżkowych (Sony PCM-3324, Mitsubishi X-850), i po miesiącach prototypowania oraz konsultacji z inżynierami masteringu — Berniem Grundmanem, Bobem Ludwigiem, Dougiem Saxem — stworzyli zamienniki typu „pin-for-pin": słynną serię filtrów 944.
Różnica brzmieniowa była na tyle drastyczna, że studia decydowały się na instalację mimo tego, że wymagała ona wylutowania oryginalnych filtrów z kosztownego sprzętu i unieważniała gwarancję producenta — a i tak studia mastering na całym świecie to robiły. Ten „zbuntowany" początek ukształtował reputację marki na dekady, prowadząc później do przełomowego algorytmu ditheringu UV22 oraz całej linii konwerterów cyfrowo-analogowych. Co ciekawe, Apogee do dziś pozostaje firmą kierowaną przez kobietę — Betty Bennett wciąż jest CEO, a jej mąż, słynny inżynier miksu Bob Clearmountain, pomógł przekształcić część biura firmy w studio nagraniowe, w którym stację radiową KCRW nagrywała sesje na żywo z artystami takimi jak Norah Jones, Beck czy John Mayer.
W Wired Tunes oferujemy pełną linię Apogee — interfejsy audio Symphony, Element i Duet, mikrofony USB MiC i HypeMiC, a także oprogramowanie wykorzystujące dziedzictwo słynnych filtrów i algorytmów konwersji. To marka dla tych, którzy chcą, żeby cyfrowy dźwięk brzmiał tak ciepło, jak taśma analogowa — bo dokładnie to było jej pierwszym celem.

