Belgijska firma Modor Music to jednoosobowa manufaktura, która od 2015 roku udowadniając, że w świecie zdominowanym przez analogową nostalgię wciąż jest miejsce na innowacyjną syntezę cyfrową. Założona w Antwerpii przez Marcela Belmansa – inżyniera budownictwa z pasją do elektroniki – marka narodziła się z przekonania, że cyfra nie musi brzmieć sterylnie ani być ukryta za ekranem dotykowym. Belmans, zainspirowany klasykami takimi jak Roland JD-800, postanowił stworzyć instrumenty, które łączą potęgę procesorów DSP z natychmiastowym, fizycznym dostępem do każdego parametru.
Sercem filozofii Modor jest "cyfrowość z charakterem". Pierwszy syntezator marki, NF-1 (oraz jego kompaktowa wersja NF-1m), wykorzystuje unikalną architekturę opartą na klasycznym schemacie subtraktywnym, ale wzbogaconym o elementy niemożliwe do uzyskania w analogu, takie jak oscylatory szumowe (Sonar Noise, Wind Noise) czy rezonansowy filtr formantowy (Vowel Filter), który pozwala instrumentowi "mówić". To brzmienie jest często opisywane jako szkliste, przestrzenne i nieco szorstkie, idealne do nowoczesnego IDM, techno czy ambientu. Równie innowacyjna jest maszyna perkusyjna DR-2, która nie używa żadnych sampli – każdy dźwięk (od stopy po talerze) jest generowany przez algorytmy syntezy w czasie rzeczywistym, co daje nieskończone możliwości edycji i modulacji.
Dzięki tej konsekwencji w promowaniu cyfrowego brzmienia, Modor zyskał status marki kultowej wśród sound designerów poszukujących nowych barw. Instrumenty te wyróżniają się nie tylko dźwiękiem, ale i designem – surowe, białe panele, duże gałki i brak ukrytych menu to wizytówka Belmansa, który wierzy, że instrument powinien być zaproszeniem do zabawy, a nie łamigłówką. W ofercie Wired Tunes prezentujemy rozwiązania Modor, które są dowodem na to, że jeden człowiek z wizją może stworzyć sprzęt, który brzmi potężniej niż produkty wielkich korporacji. Wybierając Modor, inwestujesz w instrument z duszą inżyniera-artysty – precyzyjny, logiczny, ale zdolny do generowania pięknego chaosu.
