Kiedy w 1995 roku szwedzka firma Clavia zaprezentowała światu Nord Lead, wywołała szok. W epoce dominacji cyfrowych stacji roboczych z ekranami LCD i skomplikowanymi menu, Szwedzi pokazali instrument w jaskrawoczerwonej obudowie, pokryty gąszczem pokręteł, który brzmiał jak rasowy analog, ale nim nie był. Tak narodziła się koncepcja Virtual Analog – technologii, która dzięki procesorom DSP wiernie naśladuje zachowanie starych obwodów elektronicznych, dając muzykom ciepło i charakter brzmienia lat 70., ale ze stabilnością i wygodą cyfry.
Filozofia Hansa Nordeliusa, założyciela marki, jest prosta: instrument ma być przedłużeniem rąk muzyka, a nie zagadką logiczną. Dlatego w modelach takich jak flagowy Nord Stage 4 czy Nord Electro, każda kluczowa funkcja ma dedykowany przycisk lub gałkę. Nie musisz przekopywać się przez menu, by zmienić filtr czy dodać efekt – robisz to instynktownie, w ułamku sekundy, nawet w trakcie solówki. Do tego dochodzi legendarna biblioteka brzmień Nord Piano Library, oferująca jedne z najwierniejszych sampli fortepianów i pianin elektrycznych na rynku, które można wymieniać za darmo.
W Wired Tunes oferujemy instrumenty Nord tym, którzy żyją sceną. Niezależnie od tego, czy wybierasz potężny Nord Stage, czy skupiony na pianinie Nord Grand z klawiaturą Kawai, otrzymujesz ten sam zestaw cech: pancerną, metalową konstrukcję, ręczne wykonanie w Sztokholmie i brzmienie, które przebija się w każdym miksie. To nie przypadek, że czerwone klawisze są widoczne na niemal każdym koncercie telewizyjnym i festiwalu na świecie.
