Telegrapher to absolutna nowość na rynku (debiut w 2024 roku), która od razu weszła do gry z rozmachem godnym starego wyjadacza. Ta turecka marka, z siedzibą w Stambule, powstała z połączenia dwóch światów: inżynierii akustycznej (Emre Telci) oraz... luksusowej motoryzacji. CEO firmy, Erce Kaslioglu, wcześniej produkował elementy wnętrz dla takich marek jak Bentley czy Aston Martin. To widać od razu: monitory Telegrapher, takie jak Gorilla czy Fox, nie wyglądają jak sprzęt studyjny, ale jak dzieła sztuki użytkowej z idealnym, matowym wykończeniem i możliwością personalizacji (np. laserowym grawerem Twojego logo).
W przeciwieństwie do cyfrowego trendu, Telegrapher stawia na 100% analogową ścieżkę sygnału. Nie ma tu DSP, konwersji AD/DA ani opóźnień. Jest za to potężna moc (w modelu Gorilla aż 1100W z modułów Hypex) i unikalna konstrukcja obudowy, która w niektórych wersjach wykonana jest z pełnego włókna węglowego. Efekt? Niesamowita sztywność, brak rezonansów i bas, który w modelu Gorilla schodzi płasko do 35 Hz, a w malutkim Foxie do imponujących 45 Hz. To brzmienie jest opisywane jako szybkie, "gorące" i niesamowicie detaliczne.
Dzięki współpracy z gigantami takimi jak deadmau5 (który ma spersonalizowane zestawy w swoim studiu) czy zespołem Rammstein, Telegrapher udowodnił, że nie jest tylko ładnym przedmiotem. To poważne narzędzie dla tych, którzy chcą, by ich studio wyglądało jak milion dolarów i brzmiało równie imponująco. W Wired Tunes oferujemy te monitory twórcom, dla których estetyka i analogowa dusza są równie ważne, co techniczne parametry.
