Słuchawki otwarte czy zamknięte, które wybrać

To, czy wybrać słuchawki otwarte czy zamknięte, sprowadza się do jednego słowa, i tym słowem jest powietrze. W otwartych powietrze przechodzi swobodnie przez przetwornik, więc dźwięk oddycha, otwiera się i ucieka do całego pokoju. W zamkniętych muszla jest szczelna, więc dźwięk zostaje w środku, świat zostaje na zewnątrz, a sąsiad w tramwaju nic nie podejrzewa. Na otwartych się miksuje. Na zamkniętych się nagrywa. To cały spór w dwóch zdaniach, który jakimś cudem toczę na sklepowej podłodze od dwudziestu lat.

W dużym skrócie. Słuchawki otwarte mają wentylowaną muszlę, więc grają szerzej, naturalniej i bliżej pary monitorów. Świetne do miksu, bezużyteczne dla każdego, kto siedzi obok. Słuchawki zamknięte mają szczelną muszlę, więc tłumią hałas z zewnątrz i zatrzymują twój dźwięk w środku. To czyni je właściwym wyborem do nagrań, tracków i podróży. Otwarte mówią prawdę o twoim miksie, zamknięte lekko podkoloryzują bas. Większość ludzi potrzebuje jednej uczciwej pary, nie dwóch, a solidna, jak Beyerdynamic DT-900 Pro X, to jakieś 929 zł. Przyjdź posłuchać obu obok siebie w naszym showroomie w Warszawie, zanim wydasz złotówkę.

Różnica to jedno słowo, i jest nim powietrze

Wszystko w temacie słuchawki otwarte a zamknięte różnica wynika z tego, co robi tył muszli. W parze otwartej tył muszli to kratka albo siateczka, więc powietrze i dźwięk swobodnie przechodzą przez obie strony przetwornika. Nic się do ciebie nie odbija. W parze zamkniętej tył to lita, szczelna obudowa, więc dźwięk nie ma dokąd pójść poza twoim uchem, a świat zewnętrzny nie ma jak wejść.

Audeze MM-500

Ta jedna decyzja konstrukcyjna ustawia całą resztę. Otwarte muszle dają szeroką, naturalną scenę i wypuszczają ciepło, więc uszy zostają chłodne przez długą sesję. Szczelne muszle zatrzymują dźwięk, co buduje mocniejszy, czasem większy dół, i cieplejsze uszy do trzeciej godziny. Żadna nie jest lepsza w oderwaniu od zadania. To dwa różne narzędzia, a to, którą pracę wykonujesz, mówi ci, po którą sięgnąć.

W czym dobre są słuchawki otwarte

Otwarte to brzmienie szczerości. Ponieważ nic nie odbija się z powrotem w muszli, scena stereo rozkłada się szeroko, a barwa zostaje neutralna, czyli dokładnie to, czego chcesz przy miksie i masteringu. Scena mniej dzieje się między uszami, a bardziej przed tobą, bliżej tego, jak zachowuje się para monitorów studyjnych w pokoju. Dziewięć razy na dziesięć inżynier miksu sięga po otwarte i już nie ogląda się za siebie. W naszym showroomie parą otwartą, z którą ludzie najczęściej wychodzą, jest Beyerdynamic DT-900 Pro X za jakieś 929 zł, a jeśli chcesz wejść w przetwornik planarny, to Audeze MM-500 za około 7 444 zł. O obu za chwilę więcej.

Tu jednak zacznę cię od nich odwodzić, bo to moja robota. Słuchawki otwarte praktycznie nie izolują. Wypuszczają dźwięk jak otwarte okno, więc każdy w pokoju słyszy twój utwór referencyjny, i wpuszczają hałas, więc dudniący za oknem tramwaj wchodzi prosto w twój miks. Jeśli dzielisz mieszkanie, para otwartych o 23:00 to rozmowa ze współlokatorem, której nie planowałeś. Świetne w cichym pokoju. Kłopot wszędzie indziej.

W czym dobre są słuchawki zamknięte

Zamknięte to brzmienie prywatności. Szczelna muszla blokuje świat zewnętrzny i zatrzymuje twój dźwięk w środku, dlatego słuchawki studyjne zamknięte są domyślnym wyborem do nagrań. Kiedy wokalista nagrywa wokal na podkład, zamknięte nie pozwalają temu podkładowi wydostać się z muszli do mikrofonu, co inaczej rozmazałoby ujęcie widmem podkładu. To jedna robota, której otwarte po prostu nie wykonają. Parą zamkniętą, którą podaję ludziom najpierw, jest Beyerdynamic DT-770 Pro X LE za około 699 zł, szczelny wół roboczy, na którym wychowało się całe pokolenie studiów.

Beyerdynamic DT-770 Pro X LE

Izolacja czyni też zamknięte uczciwym wyborem wszędzie tam, gdzie nie ma studyjnej ciszy. Dojazd, wspólne biuro, montażownia obok głośnej klimatyzacji, zamknięte ogarną to wszystko. Cena to komfort i barwa. Szczelne muszle grzeją bardziej i potrafią podbić bas mocniej, niż jest naprawdę, co prowadzi mnie do części, którą większość poradników pomija.

Pary, które naprawdę warto kupić

Odpuść sobie rankingi najlepszych, pisane przez ludzi, którzy nigdy nie założyli tego na głowę. W naszym showroomie to są dobre słuchawki zamknięte i otwarte, które wciąż zarabiają na swoje miejsce, od pierwszej uczciwej pary w górę. Ceny są dzisiejsze z półki, a ceny z półki się zmieniają.

Audeze MM-500
  • Uczciwy uniwersał, zamknięty. Beyerdynamic DT-770 Pro X LE za około 699 zł to szczelny wół roboczy, na którym wychowało się całe pokolenie studiów, odświeżony o łatwiejszy do wysterowania przetwornik. Właściwa pierwsza para, jeśli więcej nagrywasz niż miksujesz.
  • Para do miksu, otwarta. Beyerdynamic DT-900 Pro X za około 929 zł to otwarty brat bliźniak z szeroką, neutralną sceną i odłączanym kablem. Ta, po którą sięgasz, gdy miks ma dobrze się przenosić.
  • Krok wyżej, otwarte planarne. Audeze MM-500 za około 7 444 zł zamienia zwykły przetwornik dynamiczny na magnetyczno-planarny, co znaczy szybsze transjenty i dół, który zostaje uczciwy i kontrolowany. Prawdziwe narzędzie referencyjne bez referencyjnej ceny.
  • Jeszcze nie wiesz. Zacznij od oferty półotwartych, jeśli chcesz drogi środkiem, albo przeczytaj nasz pełniejszy przewodnik po wyborze słuchawek studyjnych, zanim się zdecydujesz.

W którąkolwiek stronę pójdziesz, masz 36 miesięcy gwarancji na cały asortyment, darmową dostawę przy zamówieniach powyżej 900 zł i 30 dni na zwrot, jeśli para okaże się jednak nie ta. Jedna szczera uwaga, poduszki nauszne i inne akcesoria do użytku osobistego nie podlegają zwrotowi ze względów higienicznych, więc przymierz, zanim je wymienisz. Wybrany sprzęt łapie się też na 30-dniowy Test-Drive, więc poważną parę pomieszkasz we własnym pokoju przez miesiąc, zanim się zdecydujesz. Bo szczerze, słuchawki to najbardziej osobista rzecz w studiu, a tabela specyfikacji jeszcze nigdy nie pasowała na głowę.

Półotwarte, złoty środek, którego nikt nie tłumaczy

Są jeszcze trzecie drzwi, i one ludzi mylą. Słuchawki półotwarte stoją pomiędzy, z częściowo wentylowaną muszlą, która wypuszcza i izoluje mniej niż para zamknięta, ale więcej niż w pełni otwarta. Pomysł to trochę otwartej sceny bez nadawania całej sesji na cały pokój. Więc pytanie słuchawki zamknięte czy półotwarte naprawdę sprowadza się do tego, ile izolacji możesz sobie pozwolić stracić.

Moje szczere zdanie o półotwartych jest takie, że to kompromis, a kompromisy nie są ani czarnym charakterem, ani bohaterem. Jeśli twój pokój jest w miarę cichy, ale nie bezgłośny, i chcesz więcej powietrza niż w parze zamkniętej bez wchodzenia w pełną otwartość, półotwarte to naprawdę mądry wybór. Jeśli potrzebujesz realnej izolacji do tracków albo najszerszej możliwej sceny do miksu, idź na końce spektrum. Półotwarte to rozsądny sedan w świecie dostawczaków i sportowców. Bez fajerwerków, po cichu w sam raz dla wielu ludzi.

Sprawa basu, której nikt nie chce słyszeć

Teraz jedna opinia, przy której wbiję kołek. Słuchawki zamknięte podkoloryzują bas, a otwarte mówią o nim prawdę, czasem niewygodną. Ta szczelna muszla spręża powietrze przy uchu, a ciśnienie czyta się jako dodatkowy dół, którego w miksie tak naprawdę nie ma. To nie wada, to fizyka robiąca dokładnie to, co robi szczelne pudło. Ale jeśli miksujesz wyłącznie na zamkniętych, ufasz lekko podkolorowanemu obrazkowi swojego dołu.

Efekt to klasyczna pułapka. Miks brzmi basowo w słuchawkach, więc ściągasz dół, a potem ląduje cienko i słabo w chwili, gdy zagra gdziekolwiek indziej. Widziałem, jak więcej producentów goni to widmo, niż zdołam policzyć. Więc oto zasada, którą naprawdę daję ludziom. Miksuj na otwartych, jeśli możesz, a jeśli masz tylko zamknięte, sprawdź dół na drugim punkcie odniesienia, zanim cokolwiek zamkniesz, para otwartych, zestaw monitorów, choćby samochód. Nie pozwól szczelnej muszli mieć ostatniego słowa w sprawie twojego basu. Ten jeden nawyk naprawia więcej zamulonych miksów niż jakikolwiek sprzęt z półki.

Więc które właściwie potrzebujesz

Większość ludzi potrzebuje jednej uczciwej pary, nie kompletu obu, więc zróbmy z tego, słuchawki otwarte czy zamknięte, coś praktycznego. Jeśli głównie miksujesz, masterujesz albo słuchasz krytycznie w cichym pokoju, kup otwarte i ciesz się prawdą. Jeśli głównie nagrywasz, tracki, podróżujesz albo pracujesz tam, gdzie są inni ludzie i inny hałas, kup zamknięte i ciesz się spokojem. Jeśli robisz realnie jedno i drugie, a możesz mieć tylko jedną parę, zacznij od zamkniętych, bo zamknięta para może przynajmniej spróbować miksu, podczas gdy otwarta naprawdę nie nagra.

I uwaga typowo warszawska, bo połowa naszych klientów mieszka w blokach, gdzie ściany są raczej sugestią. Słuchawki otwarte wypuszczają dźwięk w obie strony, więc we wspólnym mieszkaniu są nocnym kompromisem dla ciebie i wszystkich w zasięgu słuchu. Jeśli twoje studio to kąt sypialni, a cisza nocna jest realna, dobra para zamkniętych trzyma spokój w domu i wciąż robi poważną robotę. Pokój napraw później, współlokatora oszczędź teraz.

Konkretne odpowiedzi

Słuchawki otwarte czy zamknięte, które lepsze?

Żadne nie są lepsze ogólnie, to dwa narzędzia. Otwarte grają szerzej i naturalniej, co jest najlepsze do miksu i masteringu w cichym pokoju. Zamknięte blokują hałas z zewnątrz i zatrzymują twój dźwięk, co jest najlepsze do nagrań, podróży i wspólnych przestrzeni.

Czy słuchawki otwarte przepuszczają dźwięk?

Tak, i to jest cały sens tej konstrukcji. Wentylowana muszla wypuszcza dźwięk na zewnątrz i wpuszcza hałas do środka, dlatego grają tak otwarcie. Znaczy to też, że każdy obok cię słyszy, więc to słaby wybór w tramwaju albo we wspólnym mieszkaniu w nocy.

Jakie słuchawki do nagrywania wokalu?

Zamknięte, za każdym razem. Szczelna muszla nie pozwala podkładowi wydostać się ze słuchawek do mikrofonu, co inaczej wsiąkłoby w twoje ujęcie. Słuchawki otwarte tego nie zrobią, więc zostaw je do miksu.

Czy słuchawki zamknięte mają lepszy bas?

Mają więcej pozornego basu, niekoniecznie lepszy. Szczelna muszla spręża powietrze przy uchu, co czyta się jako dodatkowy dół, którego w miksie naprawdę nie ma. Słuchawki otwarte dają uczciwszy obraz twojego dołu.

Do czego są słuchawki półotwarte?

Półotwarte stoją pomiędzy. Wypuszczają i izolują mniej niż zamknięte, ale więcej niż w pełni otwarte, dając część otwartej sceny bez nadawania całej sesji na pokój. Pasują do pomieszczenia w miarę cichego, ale nie bezgłośnego.

Jeśli mogę kupić tylko jedną parę, którą wybrać?

Jeśli w ogóle nagrywasz, zacznij od zamkniętych, bo zamknięta para może przynajmniej spróbować miksu, a otwarta naprawdę nie nagra. Jeśli tylko miksujesz w cichym pokoju, kup otwarte i sprawdź bas na drugim punkcie odniesienia, zanim zamkniesz miks.

Słuchawki to jedyny sprzęt w studiu, który się nosi, więc właściwa para to ta, która pasuje do twoich uszu, twojego pokoju i cierpliwości sąsiadów. Przyjdź założyć kilka w showroomie, powiedz nam, czy głównie nagrywasz, czy głównie miksujesz, a podamy ci tę uczciwą parę. Przynieś swoje kawałki referencyjne. My mamy kawę i opinię o twoim basie, o którą nie prosiłeś.

O autorze

Michał Kaniuszkiewicz to content manager i specjalista SEO w Wired Tunes. Zajmuje się tworzeniem i optymalizacją treści, które pomagają czytelnikom znaleźć przydatne informacje o muzyce, sprzęcie i dźwięku. Poza pracą redakcyjną od 8 lat tworzy muzykę w gatunkach hip-hop, pop i elektronika, dzięki czemu zna się na temacie nie tylko od strony SEO, ale też od kuchni — jako praktykujący muzyk i producent. Takie doświadczenie pozwala mu tworzyć materiały, które są jednakowo przydatne i zrozumiałe zarówno dla początkujących, jak i dla doświadczonych słuchaczy oraz twórców muzyki.